• Wpisów:139
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:33
  • Licznik odwiedzin:22 818 / 1927 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Uwielbiałaś się stroić. Nawet bez okazji. Ale ten dzień był wyjątkowy. Ty i Zayn. Już dwa lata. Mimo różnych przeszkód takich jak hejty, kariera, wy nadal jesteście razem.
Cały dzień, BA ! Tydzień szukałaś stroju idealnego. Zaczynając od bazy , kończąc na szczegółach. Ostateczny efekt był zniewalający.
Byłaś umówiona z Malikiem u niego w domu. Chciał po ciebie przyjechać, ale ty wybrałaś taxi. Przed wyjściem stanęłaś przed lustrem, wygładziłaś sukienkę i mrugnęłaś zalotnie do swojego odbicia. Wyszłaś z domu, wsiadłaś do taksówki. 20 minut później wysiałaś pod domem ukochanego i pewna siebie nacisnęłaś dzwonek. Czekałaś . "Pewnie się szykuje" przemknęło ci przez głowę. Jeszcze raz zadzwoniłaś do drzwi. Znowu nic.
-No to poczekam.-powiedziałaś cicho do siebie. Usiadłaś na schodach. Na twoje "szczęście" zaczął padać deszcz.Zrezygnowana wyjęłaś komórkę i po raz kolejny wybrałaś jego numer. "Tutaj Zayn. Nie Mo gę teraz odebrać. Zostaw wiadomość po sygnale..."
-Wystawił mnie.-wyszeptałaś. Zadzwoniłaś. Tym razem po taxi. Wsiadłaś do auta cała przemoczona. Podparłaś glowę, spojrzałaś za szybę, a po twoim policzku stoczyła się łza zamazując widoczność i rozmazując starannie wykonany makijaż. Gdy wysiadłaś, zauważyłaś w kuchennym oknie delikatną łunę światła. "Pewnie zapomniałam zgasić". Włożyłaś klucz w zamek, ale drzwi były otwarte. To wydało ci się już bardziej niepokojące. Ostrożnie weszłaś do kuchni...
-Wszystkiego najlepszego kochanie!
-Zayn! - podbiegłaś do niego i rzuciłaś mu się w ramiona. Na środku stał pięknie nakryty stół, a na nim świece. W powietrzu było czuć aromat kurczaka z warzywami-popisowego dania twojego chłopaka. Usiadłaś przy stole. Przed tobą leżało pudełeczko. A w nim serduszko z waszym zdjęciem...

________________________
Co tam skarby? ^^ Taki tam krótki imagin, ale ostatnio tylko na to było mnie stać. ♥ Mam nadzieję, że się spodoba ;**
  • awatar FOR SALE ♡: *Serdecznie zapraszam do siebie. Organizuję pinger'owy sklep z ubraniami, kosmetykami i dodatkami, naprawdę tanio!*
  • awatar Fall in love<3: piękne;) wbij♥
  • awatar Kącik FF 1D: Hej :) Jeśli lubisz czytac opowiadania o One Direction Zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Nominacja od ... specialgirl.pinger.pl
Przepraszam , jeżeli ktoś mnie nominował, a ja nie odp. , ale strasznie się pogubiłam ;D

*Moje pytania*
1. Czy masz rodzeństwo?
2. Ulubiony napój?
3. Kosmetyk, bez którego nie możesz żyć?
4. Co robisz gdy jesteś wściekła?
5. Czy wierzysz w duchy itp.?
6. Czy są w twoim życiu osoby, których nienawidzisz?
7. Za co (mimo wszystko) lubisz szkołę?
8. Kiedy zaczynasz ferie?
9. jak minęły święta?
10. Jakie plany na sylwestra?


1. JEDYNACZKAA. ;D
2. hm... herbata, woda. ♥
3. TUSZ DO RZĘS ! ;d i pomadka ochronna ;D♥
4. Krzyczę., trzaskam drzwiami ;D. po 10 min, słucham muzyki xD
5.Sama nie wiem. Niby tak, ale wmawiam sb , że nie istnieją.. ^^
6. Takie które znam? To nie , że nienawidzę, ale nie znoszę ich nawet najmniejszej obecności.
7. Za to, że dzięki niej poznałam tyle osób i za te wszystkie zajebiste momenty ♥
8. Za dwa tygodnie ;D
9. świątecznie, spokojnie, na obżarstwie ;D
10. domeek ;D
 

wanka48
 
directioners21996
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

directioners21996
 
wanka48
 
CHCĘ ROZDZIAŁ!! A MINĘŁO DOPIERO 10 DNI!!! ♥♥♥
  • awatar Live To Tell ♥: no wiem.. Muisałam na informatykę przeformatować plik o 45 stronach. Tobie też by się nie chciało ;D
  • awatar Vanish♥: @Live To Tell ♥: no wiesz co :(
  • awatar Live To Tell ♥: gdybym tylko sama wiedziała... Mam gotowe trzy działy pod rząd, a brakuje mi chęci xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

wanka48
 
directioners21996
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zostałam nominowana przez : http://kasiataniec321.pinger.pl/ ; http://karolaa12.pinger.pl/

*Pytania

1. Jesteś starroświecka ?
2. Twój ulubiony kolor ?
3. Miałaś kiedyś zboczony sen ?
4. Jesteś zakochana ?
5. Ulubione lody ?
6. W czym wolisz chodzić: obcasy czy płaskie ?
7. Jakiej muzyki słuchasz ?
8. Za co kochasz święta ?
9. Dlaczego piszesz bloga ?
10. Polecasz jakieś strony z opowiadaniami ?
11. Masz zwierzaka ?
12. Twoje 2 imię ?



1. Niee.. ^^
2. Czarny i czerwony xD
3. Nie przypominam sobie ;D
4. Zauroczonaa.
5. Czekoladowe, waniliowe.. WSZYSTKIE!!
6. I to i to xD
7. Tego co mi wpadnie w ucho xD
8. Za prezenty i spokój ! ^^
9. Bo to kocham! ;D
10. Wszystkie blogi Debby i moich czytelników! Z obydwóch blogów ;D
11. Już niee. Nie licząc mojej kocicy z podwórka. Wariatkii ^^
12. Dżulia ;D

Nominuję:
1. http://myworldmyreality.pinger.pl/ [ na drugim blogu odpowiem na pytania niedługoo ;D]
2. http://directioners14.pinger.pl/
3. http://moje-opowiadania.pinger.pl/
4.http://wanka48.pinger.pl/
5.http://nini14.pinger.pl/
 

directioners21996
 
wanka48
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zapraszam do głosowania - nr 3
To ma być UCZCIWE, więc nikogo nie zmuszam, ale jeżeli twierdzicie, że zasłużyłam to głosujcie ;** ♥♥
http://karolaa12.pinger.pl/m/15676936/konkurs-2
 

 
*LISTOPAD / OCZAMI NANCY*
Siedziałam w parku, w oczekiwaniu na swojego chłopaka. Od kilku minut wyszukiwałam jego sylwetki wzrokiem. Nagle rzuciłam się w jego stronę, gdy tylko go zobaczyłam. Od razu poczułam , że coś jej nie tak. Odsunęłam się lekko i spojrzałam w jego oczy.
-Lou.. Wszystko ok.? – on chwycił moją dłoń i delikatnie zaczął bawić się moimi palcami.
-Nie bardzo..- powiedział ledwo słyszalnie.
-O co chodzi?- zapytałam , czując , że nadjedzie coś przykrego.
-Wyjeżdżamy w trasę..-zaczął powoli, jakby szukając odpowiednich słów.
-To wiem..
-Musimy.. zerwać..-jego słowa dosłownie mnie sparaliżowały-Inaczej nie damy rady…
-CO?!-wydusiłam z siebie i wyciągnęłam swoją dłoń z pomiędzy jego.
-Przykro mi..-podszedł bliżej, ale ja się odsunęłam.
-Mnie też..- wyszeptałam, odwróciłam się i pobiegłam przed siebie. Nie chciałam, żeby widział moje łzy. Cały czas byłam pewna , że ten ostatni dzień spędzimy razem. Gdy wróciłam do domu, nie odezwałam się do nikogo. Olałam rodziców i siostrę. Miałam wszystko gdzieś. Największy (były) sens mojego życia , wylatywał z kraju za 10 godzin.
Mimo usilnej chęci, nie pojechałam na lotnisko. O 23:15 dostałam SMS-a : „Wrócę po ciebie.. xx L”. Moje serce było rozdarte…

*OCZAMI LOU*
-Louis… Nie ma jej…-Liam położył rękę na moim ramieniu.
-Może jednak..- nie dawałem za wygraną. Rozglądałam się z nadzieją po lotnisku. Pustka. Mimo tego , że było pełno ludzi. Dla mnie było pusto…
-Lou!-Harry spojrzał na mnie wymownie. Zrezygnowany poszedłem za chłopakami.
W samolocie pożałowałem wszystkiego. Byliśmy ze sobą długo. Dlaczego bałem się, że sobie nie poradzimy? Może zerwanie z nią było oznaką braku zaufania? Nie.. Ufałem Nancy bezgranicznie.. Wsadziłem słuchawki do uszu i wcisnąłem „odtwarzanie losowe”. Pierwsze takty „Back for you”. Piosenka , która przez kolejne tygodnie pokazywała, co czuję po zerwaniu.
Potrafiłem, stojąc na scenie, wyszukiwać jej twarzy w tłumie. A przecież wiedziałem , że dzielą nas setki kilometrów..
Do pewnego dnia, gdy spacerując samotnie po ulicach Los Angeles zauważyłem dziewczynę. Długie, blond, kręcone włosy. Identyczny kolor, długość.. Z wielką nadzieją, ale jednocześnie duszą na ramieniu podszedłem do dziewczyny.
-Nancy? – zapytałem dotykając lekko jej ramienia. Odwróciła się…
-LOUIS TOMLINSON?!! –zapiszczała mi prosto w twarz, a ja się odsunąłem.
-Sorry, ja..
-Zróbmy sobie zdjęcie!- blondynka znów zapiszczała.
-Spoko..- odparłem lekko się uśmiechając. Zapozowałem z fanką, podpisałem się i jak najszybciej zmyłem.
Ruszyłem przed siebie. Byle gdzie. Nie znalem miasta. Dotarłem do jakiegoś parku, znalazłem ławkę i usiadłem na jej oparciu. Minął miesiąc. Trasa nie sprawiała takiej radochy jak zwykle. Chłopacy próbowali mnie pocieszyć, ale to na nic. Pół godziny później byłem w domu i gadałem z Zayn’em. Podsunął mi kilka rozwiązań mojego problemu, ale nic nie przypadło mi do gustu. Wymyśliłem swój, CHOLERNIE RYZYKOWNY plan.. Ale nie miałem nic do stracenia.

/Następnego dnia / *OCZAMI NANCY*
Stałam przy oknie, wpatrując się w nicość pomiędzy budynkami. Nigdy nie byłam zakochana tak bardzo w nikim innym, aby po miesiącu widzieć jego twarz przed sobą i wciąż słyszeć jego smutny głos..
Cząstka mnie tak bardzo nienawidziła Tomlinsona , za to , że mnie zostawił. Po prostu olał. Bez problemu ze mną zerwał i pozwolił odejść, uciec.
Z drugiej strony tęskniłam. Ale to była tylko kwestia czasu, przyzwyczajenia. Przynajmniej tak sobie wmawiałam przez ostatni miesiąc. Do końca ich trasy koncertowej Louis nie będzie miał w moim sercu ani kawałeczka miejsca. Ale… NIE. Nie i koniec. „Bądź twarda” pomyślałam. Ale to było praktycznie niemożliwe. Każdy uśmiech jakiegoś chłopaka przypominał mi jego. To nie było wcale takie proste zapomnieć o kimś, kto był dla ciebie najważniejszy przez tak długi czas.
Łza bezradności spłynęła swobodnie po moim policzku. A po niej kolejne. Oparłam ręce o parapet, spuściłam głowę, zamknęłam oczy i dałam upust emocjom. Łzy spływały , póki nie usłyszałam jak moje drzwi gwałtownie się otwierają. Stanęłam jak wryta, a postać wyciągnęła moją czerwoną walizkę z szafy i zaczęła pakować w nią moje rzeczy.
-HEJ! –zwróciłam [skutecznie] na siebie uwagę-O co tutaj chodzi?! Co ty robisz?! Co ty TUTAJ…
-Tak jak ci napisałem.. Wróciłem po ciebie..
-Ale, Louis.. Dlaczego ty..?- wskazałam ręką na walizkę
-Jedź ze mną. Nie mogę tak żyć! Brakuje mi ciebie, zaczynam świrować, widzę cię wszędzie! Zamykam oczy i cię widzę… Nawet w tłumie cię wyszukuje..
-Lou! –przerwałam mu
-Kocham cię..-wyszeptał patrząc na mnie swoimi szaroniebieskimi oczami.
-Ja..-wbiłam wzrok w podłogę. Zapadła cisz, ale nie w mojej głowie. Tak trwała walka. Walka pomiędzy sercem a rozumem. Mam być silna, czy zaryzykować? Trwało to dłuższą chwilę, zanim pewna swojej decyzji, zbliżyłam swoje usta do jego, godząc się na powrót.. ♥

___________________________________
Imagin ten powyższy [^^] powstał w związku z konkursem na stronie onedirection.pl, ale ostatecznie go nie wysłałam . ;D
+ Przepraszam bardzo, ale mój net strasznie wolno chodzi, więc nadrobie prawdopodobnie w weekend wszystkie wasz działy ;** ♥♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

myworldmyreality
 
directioners21996
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
-Mamo, jak poznałaś tatę? - zapytała 15-letnia Stacey.
-Przecież dobrze wiesz.- zaśmiałaś się cicho.
-Tak, ale wiesz, jak bardzo lubię tę historię...- przytuliła cię córka, chcąc się trochę ogrzać.
-A więc.. Stałam w długiej kolejce, ściskając mocno w dłoni wejściówkę za kulisy. Z każdej strony stała masa ochroniarzy. W końcu nadeszła moja kolej. Obok Ed'a stał wesoło uśmiechający się blondyn. Znałam go z gazet , ale za nic nie mogłam przypomnieć sobie jego imienia. Nie bardzo interesowałam się jego twórczością. Mimo swoich 17 lat wolałam nastrojowe piosenki Sheeran'a, niż słodki pop. Podeszłam do mojego idola i zamieniałam z nim kilka słów. Blondyn spojrzał na mnie z błyskiem w błękitnych oczach. Uśmiechnął się. Z grzeczności zrobiłam to samo. Pól godziny później wyszłam przed budynek, w którym odbył się koncert. Stałam tam i czekałam na ciocię Eileene. Stałam ponad pół godziny , gdy dostałam SMS-a, że wysiadło jej auto. Było dość późno, około 11PM. Ze strachem ruszyłam do domu. Minęło mnie kilka aut , które trąbiły, a obcy chłopacy do mnie krzyczeli, zmagając mój strach. Bolały mnie nogi, a przede mną był jeszcze spory kawałek drogi. Usiadłam na ławce. Nie minęła chwila , a podjechało czarne, luksusowe auto. Stanęłam na równe nogi i ruszyłam przed siebie. "Hej! Zaczekaj!" usłyszałam za sobą, ale przyspieszyłam kroku. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za nadgarstek. Byłam gotowa zaatakować napastnika, gdy spostrzegłam, że to blondyn zza kulis. Moja ręka zawisnęła w powietrzy centymetry od twarzy chłopaka. Ten zaśmiał się i delikatnie odsunął moją dłoń. "Nie chciałem cię przestraszyć" powiedział z przyjemnym, wyraźnym, irlandzkim akcentem. "Jestem Niall". Ja również mu się przedstawiłam. Zaproponował podwózkę. I tak się poznaliśmy. Utrzymywaliśmy bliską znajomość. Stopniowo poznawałam jego przyjaciół, muzykę, rodzinę. Byliśmy bezgranicznie w sobie zakochani. Po 5 latach oświadczył mi się. Dwa lata później przyszłaś na świat.- uśmiechnęłaś się na myśl o pięknych czasach.
-A jak on..- zapytała Stacey.
-Miałaś 6 lat. Wracał z Manchesteru autem. 200 m przed naszym domem..-zawiesiłaś głos na chwilę, aby przełknąć łzy i ból- w jego auto uderzył pijany kierowca. Auto zjechało na sąsiedni pas i uderzyło w drzewo- łzy kapnęły na różę, którą obracałaś w dłoniach. Czerwona róża. Taką samą dał ci przed wyjazdem. Wstałaś i położyłaś ją pomiędzy zniczami. Po raz ostatni prze odejściem spojrzałaś na zdjęcie na pomniku.

Niall James Horan
* 13.09.1993 r.
† 30.10.2025 r.

"Zawsze będziesz miał miejsce w moim sercu."


_____________________________________
I jak?? ;D ♥
  • awatar Gość: I enjoy the standpoint! my website - http://drugstoredir2014.com
  • awatar Gość: I love browsing your internet site. Thanks a lot! My Website - http://journal-cinema.org/
  • awatar Gość: Good depth -) my website - http://onlinesmpt200.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Deszcz. Znowu deszcz. Ale czego innego można było spodziewać się po tej naszej pięknej Anglii. Niebo cierpiało razem ze mną. Siedziałem w domu sam. Nie wytrzymałem tego wszystkiego. Wróciłem do Holmes Chapel. Czego nie wytrzymałem? Ich widoku. Dzień w dzień tego samego. Tego szczęścia w ich oczach, przesłodzonych uśmiechów. On deklarował mi to samo co jej, mimo , że nigdy nie użył w stosunku do mnie tych dwóch słów. Miał wybór. Albo ona albo ja. Potrzebowałem tego cholernego "kocham cię"! Chciałem tylko być pewien tego w czym mnie utwierdzał. Kłamał albo mnie, albo ją. Nie potrafił jednak wybrać, więc mu pomogłem. Teraz stałem przy oknie obserwując krople , które toczyły się w dół, tak jak ja..

***

To bolało. Jego brak był czymś okropnym. Wypełniał mnie gniew, że pozwoliłem mu odejść. Pędziłem wąską, wiejską uliczką. Asfalt był mokry , ale to mnie nie ograniczało. Chciałem jak najszybciej dotrzeć do celu. O nic innego mi teraz nie chodziło. Wjechałem na podjazd. Nie minęła chwila , a ja już stałem przed drzwiami pokoju i delikatnie je otwierałem.
Leżał na łóżku, beznamiętnie wpatrując się w sufit. Powoli odwrócił głowę w moją stronę, wstał i spojrzał mi głęboko w oczy. Poczułem ciarki i mrowienie.
-Po co przyjechałeś?-spytał poważnie
-Lepiej zapytać "dla kogo"- szepnąłem
-A więc..?
-Dla ciebie.
-Możesz już wracać o Londynu. Zmarnowałeś swoją szansę.- ponownie podszedłem do okna.
-Harry...-położyłem mu swoją rękę na jego ramieniu.-Ja..
-Co?! Po co się wysilasz, jeżeli i tak tego nie powiesz?!-wybuchnął
-Zostawiłem ją!-przerwałem mu ostro- Zostawiłem Perrie-dla ciebie.-dodałem spokojniej- Jechałem tutaj kilka godzin-dla ciebie! Doceń to! Kocham cię..-wyszeptałem patrząc mu głęboko w oczy-wyszeptałem patrząc głęboko w jego zszokowane oczy.-Kocham cię ,Harry!-powtórzyłem nieco głośniej, żeby upewnić go w tym co usłyszał.
-Ja.. nie wiem , co..- wydukał
-Może , że ty mnie też?-podszedłem, lekko chwytając jego dłoń.
-Ja ciebie też, Zayn- powiedział delikatnie się uśmiechając, po czym nasze usta złączyły się w pocałunku. Pocałunku, którym nie obdarzyła mnie żadna dziewczyna.

____________________________________________
I jak???? Hah ;D Dziwnie mi się to pisało. HOPE YOU LIKE IT ♥ [sorry za literówki]
+ sądziliście, że kto do kogo przyjeżdża?? xD ^.^
  • awatar Special Girl ♥: Jesteś niesamowita ;) Przepięknie to opisałaś. Woooow! Aż mi słów brakuje... Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam więc może się zainteresujesz ;d + obserwuję ^^
  • awatar Natalie ;#: Zajebiste :O Naprawdę pisze więcej bo twój talent nie powinien się marnować ;D
  • awatar Vanish♥: wow, serio niesamowite :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

...

Ślub Vanessy i Niall’a odbył się dopiero 28 marca z powodu braku czasu chłopaków. W nocy , a dokładnie o 1:47 Vaness trafiła do szpitala z powodu mocnych skurczów. Właśnie tej nocy na świat przyszła mała Lillianne.
Mimo tego, że to Tamara zaszła w ciążę najprędzej, ona i Liam pobrali się jako ostatni. W 2021 roku, w wieku 25 lat stanęła na ślubnym kobiercu. Jeremy przyszedł na świat w Nowym Jorku podczas koncertu chłopaków, na który pojechała z dziewczynami. Rosally zadzwoniła na pogotowie i już godzinę później Liam trzymał na rękach swojego potomka. Mimo, że koncert został przerwany, to fanki zespołu zostały pod sceną, żeby chociaż na odległość wspierać parę.
Rosally zaszła w ciążę 3 lata po ślubie. Gdy Rebecca miała 2 lata, Zayn zapragnął kolejnego dziecka. Nie musieli długo czekać, bo już we wrześniu Rosie przekazała mężowi dobre wieści.
Związek Victorii i Harry’ego był burzliwi przez lata. Spokojna Vic nie potrafiła poskromić szalonej duszy Hazzy. Jednak miłość wzmacniała się z każdą sprzeczką , aż w końcu zwyciężyła. W śnieżnobiałej sukni, w 2019 roku, Victoria podała Harry’emu rękę, ten przyciągnął ją do siebie i przypięczętował wszystko czułym pocałunkiem.
Sienna i Louis pobrali się w 2013 roku, w kwietniu. Aż do 19 lipca tego samego roku , Lou cieszył się z ich podwójnego szczęścia. Tego właśnie tego dnia wszedł do szpitala z uśmiechem na ustach i bukietem kwiatów w rękach. Miał w głowie ułożone życzenia z okazji rocznicy poznania się i narodzin bliźniaków. Znał na tyle dobrze Siennę, że gdy wszedł do Sali i zobaczył jej minę, podszedł i przytulił ją mocno, a ta się rozpłakała. Lou rozejrzał się po Sali. W inkubatorze leżała tylko malutka Joyce. Sienna wyznała, że Fabian zmarł na jej rękach.

Nawet nie wiecie jak mi ciężko. Jedn część mnie woła : „Nie! Nie rób tego” , a druga podpowiada, że najwyższy czas. Ciągle mam wrażenie, że już tu nie wrócę, a przecież planuję pisanie imaginów. Po zakończeniu Dreams Come True mam jeszcze swej drugie „dziecko” – Hard Life.. Tak trudno mi się ze wszystkim rozstać. Opowiadanie powstało, gdy moja kumpela wyjechała i tak to trwało do teraz. To dla was nie kładłam się spać, tylko zarywałam noce na pisanie kolejnych działów, na przelewanie na papier moich wyobrażeń. W tym opowiadaniu zawarłam również cząstkę siebie i swojego życia. Miałam dużo planów związanych z tym opowiadaniem, których nie zawarłam i już nie zawrę.
Wiem, że zawaliłam kilka spraw. One Direction jako zespół, kariery Sienny i Rosally, wredotę Tamary, związek Vic i Hazzy miał być burzliwy, czego nie umiałam zrobić, Rosie i Sienna miały ze sobą rywalizować na rynku muzycznym.
Jk pisałam już do Debby , punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nigdy nie wiedziałam co czują autorki kończąc swoje opowiadanie, do teraz.
Nigdy nie wyrzucę tego opowiadania z serca. Mimo tego [a może aż] , że to FanFiction to i tak jest dla mnie ważne..
Wierzcie mi, czy nie, ale pisząc to chce mi się ryczeć jak cholera…
DZIĘKUJĘ:
*Darii [myworldmyreality.pinger.pl]
*Uli [moje-opowiadania.pinger.pl]
*Sylwii [silviaa.pinger.pl/]
*Pauli [pauza21.pinger.pl]
*Natalii [nini14.pinger.pl]
*Wanessie [wanka48.pinger.pl]
*Jessice [milutka98.pinger.pl]
*Jagodzie [jadziu13.pinger.pl]
*Sylwii [rose1d.pinger.pl]
*Olce [wtf123.pinger.pl]
*Dominice [directioners14.pinger.pl]
I innym którzy czytali, a zostali niewymienieni.
  • awatar Live To Tell ♥: @Fuck Yeaaa: no to przepraszam i dziękuję ;*
  • awatar Natalie ;#: Wiesz że jeszcze do mnie nie dotarło że to już koniec .? :( Już nie będzie Sienny i Lou. Będzie mi tego wszystkiego brakować :(
  • awatar blondasek<3: cudne :) więcej takich opowiadań ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dla jasności . Nie mogę się połączyć z internetem na komputerze , bo jest za słaby sygnał. Nie sądzę żeby udało mi się dzisiaj załapać. Więc wszystko zostaje przesunięte o jeden dzień dalej . Jutro skrót wydarzeń i kilka moich słów. We wtorek dział na Hard Life , a w środę moje wyzwanie od Female Boss . LoveLove . =*
 

 

-Mamo! Jak tutaj pięknie!-zawołała wesoło dziewczyna (13 l.) o ciemnych oczach i równie ciemnych włosach, biegając z bardzo podobnym do taty bratem (10 l.)
-Skąd znacie to miejsce?-zawołał chłopiec
-Toby, Rebecca, tatuś właśnie tutaj zaprosił mamę na randkę- zaśmiał się Zayn (35 l.) objmując Rosally (34 l.) . Oboje stali pod wierzbą patrząc na dzieci i wspominając dawne czasy.

-Dlaczego ciocia Vanessa leży w szpitalu, a wujek Niall ma szwy na czole?-zapytał rodziców Jeremy (15 l.), oglądając filmik z zaręczyn Horanów.
-To skomplikowane…-odparł wymijająco Liam (35 l.)
-Mam 15 lat!-oburzył się chłopak
-Mieli wypadek.- odpowiedziała Tamara (32 l.) siadając między synem a mężem.

-Mamo, miałaś taką piękną sukienkę- westchnęła rozmarzona Lillianne (15 l.) przekładając kolejny stosik fotografi z wesela i ślubu.
-Dziękuję córciu- Vanessa (34 l.) pogłaskała po głowie córkę.
-Też będę taką miała na swoim ślubie. Będzie pięknie wyglądać w tańcu z moim mężem.
-Jakim mężem?! Pomarzyć możesz! Jesteś moja i koniec! Kocham was bardziej.. niż Nando’s.- zaśmaiła się Niall (34 l.) przytulając do siebie dwie najważniejsze kobiety swojego życia.

-Minęło już 15 lat- westchnęła Sienna (34 l.) ocierając łzy-A ja nadal czuję jakby to było wczoraj…
-Nie płacz mamo..-Joyce (15 l.) przytuliła mamę.- Wszystko jest OK. Masz jeszcze mnie.
-Wiem słonko, wiem.- objęła córkę
-Wszystko dobrze kochanie?- zapytał Louis (37 l.) chwytając za rękę żonę i poprawiając kwiaty na grobie Fabiana († 15 l.).
Co roku przychodzili tutaj , aby świętować koejną rocznicę swojego poznania oraz cierpieć z powodu dziecka, które zmarło przy porodzie.

Kilka alejek dalej , nad grobem Jasper’a McQuinna († 33 l.) pochylali się Victoria(32 l.) i Harry (34 l.) opowiadając Melanie (12 l.) kim był wujek Jas, którego nigdy nie poznała.
-Najważniejsze , że mam was –szepnęła dziewczynka przytulając rodziców.

___________________
Następnym razem dodam kilka słów ode mnie... ♥
  • awatar .little things.: Jeju :c Ale to szybko zleciało :c Szkoda, że tak szybko ! :c Eh...Co do epilogu...Piękny, Wspaniały, Niesamowity <3 A no i oczywiście już czekam na następne opowiadanie, które MUSI się pojawić ! :D
  • awatar Natalie ;#: Matko, dlaczego to już musiało się skończyć . :c I zgadzam się z Debby : ) Nie mogę uwierzyć że już to zakończyłaś :c
  • awatar Tengo Ganas de ti♥: ojej. mam łzy w oczach..;c dlaczego to już koniec? Nieee napisz co sięd ziało miedzy epilogiem a ostatnim rozdziałem<33 proszęę<33 Jejciu kocham Cie normalnie hahah.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
*24.12.2012 / URODZINY LOU*
-Halo?- Victoria odebrała telefon
-Vicky, tutaj tata. Jest gdzieś obok ciebie Tamara?
-Jasne. Zawołam ją.-odparła zdziwiona dziewczyna.
-Tam, telefon do ciebie.- podała słuchawkę siostrze.
-Tak?
-Tammy? Możesz przyjechać do nas z Liam'em?
-Do ciebie? Chyba cię..
-Proszę...- przerwał Piotr córce.
-Dobra. Tylko zadzwonie do Liam'a- odparła Tamara po chwili ciszy.
Godzinę później wraz z chłopakiem stała w salonie w domu rodziców.
-Tata chciał wam coś powiedzieć- Justine spojrzała wymownie na męża.
-Tak.. Tamaro, Liam'ie.-odchrząknął-Chciłem was przeprosić za swoje zachowanie...-mama Tamary poszła na korytarz i wróciła z paczką , którą podała mężowi.
-To prezent dla was, bo są święta...-niewiele mówiąc podał paczkę dziewczynie.
-Trochę nam głupio, bo my nie mamy nic dla państwa..- zaczął Liam.
-To nic.- pan Frozowsky umiechnął się i uścisnął mocno Payne’a. Tamara stanęła obok mamy. Ten widok rozczulił ją do tego stopnia, że sama wtuliła się w tatę, zażegnując jednocześnie wcześniejsze konflikty i spory.
W tym samym czasie z gabinetu ginekologicznego wychodziła lekko zszokowana Sienna. Wychodząc z budynku dostrzegła Eleanor. Coś co jeszcze bardziej mogło wyprowadzić ją z równowagi. Piosenkarka postanowiła jednak zignorować Calder i ruszyła przed siebie.
-Sienna!-usłyszała za sobą i powoli odwróciła się
-Czego?!- zapytała krzyżując ręce na piersiach-po raz kolejny chcesz mnie poniżyć, obniżyć mi samoocenę, obrazić, czy co tam jeszcze?
-Nie.. ja..- Eleanor spuściła wzrok-Chciałabym- wydawało się jakby nie mogła wydusić z siebie slowa.
-Czy mi się wydaje , czy ty chcesz mnie przeprosić?- zapytała Sienna
-Tak.. Tak sądzę..- wyszeptała brunetka
-To jakiś kolejny podstęp? Bo nie sądzę, żebyś się nawróciła.
-Ja naprawdę chcę cię przeprosić- spojrzała Siennie w oczy i zacisnęła zęby.-Te moje zemsty nawet nie miały sensu, bo Louis i tak zostawił mnie z dzieckiem dla ciebie..
-Też jestem w ciąży…-wyszeptała Si, co zaskoczyło Eleanor.
-Gratuluję…
-Nie chciałam, żebyś sądziła, że Lou rzucił ciebie dla mnie. Zerwaliście zanim mnie poznał. Nawet nie wiesz jak bolało to jak mnie obwiniasz za wszystko.
-Naprawdę cię przepraszam… Nie wiem co we mnie wstąpiło..-Eleanor znów wbiła wzrok w ziemię, bawiąc się pierscionkami, a Sienna zrobiła coś, czego nie zrobiłaby nigdy wcześciej-przytuliła dziewczynę. Rozstały się w ciszy.
-Eleanor!- zawołała Sienna , a ta się odwróciła- Może.. zjesz z nami kolację świąteczną?
-Nie, dziękuję. To miłe z twojej strony, ale wracam do Manachasteru. Pozdrów wszystkich.
Kolacja wigilijna minęła spokojnie. Atmosfera jakzawsze była ciepła i wesoła. Kolejne dwa dni, każda z par planowała spędzić najpierw ze swoją rodziną, a potem z rodziną drugiej połówki. Nie obyło się oczywiście bez szalonych prezentów od chłopaków.
-Rosie.. Otwórz prezent.. –Zayn podał dziewczynie torebkę.
-Zayn.. – westchnęła brunetka, wyjmując koronkową, czerwoną bieliznę. Wszyscy zaczęli się śmiać.
-To dla Vicky- Harry wyciągnął spomiędzy gęstych gałęzi pakunek.
-Maskotka kota?- zasmiała się dziewczyna, przypominając sobie to , co sama chciała mu kupić.
-Zobacz to!- Harry wyrwał pluszaka z rąk dziewczyny i nacisnął mu łapkę, a kot zamiauczał.
-To chyba prezent dla ciebie , Hazza- zaśmiał się Liam.
-Lepiej daj prezent Tammy.!
-Proszę..- dziewczyna rozerwała papier i wyciągnęła gruby kryminał.
-No to teraz Vanny-powidział Niall siadając bliżej dziewczyny.
-Album z naszymi zdjęciami?!-Van cmoknęła Horana
-Kolej na ciebie- Lou spojrzał w oczy Sienny, która wyciągała z torebki piękną, srebną, masywną bransoletkę, wysadzaną kryształami, które układały się w ich inicjały.
-Musze wam coś powiedzieć.. Lou.. Będziemy mieli bliźniaki..-wyszeptała. Momentalnie zapadła cisza, a zaraz po niej pokój wypełniła fala radości.
-Dziewczęta- zasmaił się Zayn- my też coś dla was mamy-Sylwestra spędzimy w Polsce!!- oznajmił Malik, co wzruszyło dziewczyny.
_____________________________
Dział ostatni gotowy. No to został nam jeszcze epilog.. ;[
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dziś wieczorem spodziewajcie się działu ostatniego !! Przed nami jeszcze epilog i trochę słów ode mnie . Mnie wam oficjalnie zakomunikować, że tego bloga nie opuszczę - będę pisać imaginy ^^ LoveLove <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›